SPiRRD TPD w Dynowie

 STRONA GŁÓWNA

 

  

 

------------------------

 

DYNOWINKA 2019.pdf

 

Nr_6-7/287-288

Nr_6-7/285-286

Nr_5_284 - wyd.spec.

Nr_3-4_282

Nr_1-2_280-281

 

aktualny numer

już do nabycia

 

------------------------

 

DYNOWINKA 2018.pdf

 

Nr_9_279

Nr_8_278

Nr_7_277

Nr_6_276

Nr_5_275

Nr_4_274
Nr_3_273

Nr_1-2_271-272

 

------------------------

 

DYNOWINKA 2017.pdf

 

Nr_ 10-12_268-270

Nr_ 8-9_266-267

Nr_ 6-7_264-265

Nr_ 5_263

Nr_ 4_262

Nr_ 1-3_259-261

 

Nr 6-7_264-265-Dynowinka

 

Nr 5_263-Dynowinka

 

Nr 4_262-Dynowinka

 

Nr 1-3_259-261-Dynowinka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Telefony Alarmowe  

 999: Pogotowie
 998: Straż Pożarna
 997: Policja

 112

Ogólny numer alarmowy

 

 

 

 

 

 

STOWARZYSZENIE PROMOCJI I ROZWOJU

REGIONU DYNOWSKIEGO -

 TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ DYNOWA

36-065 DYNÓW  ~~ www.facebook/tpdddynow ~~ tpddynow@gmail.com

Dzisiaj jest:  

 

 

                                      

      Lokalna gazeta "DYNOWINKA"

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Dnia 01.10.2019r.odbyło się kolejne zebranie Zespołu Redakcyjnego poświęcone omówieniu spraw związanych z wydawaniem Dynowinki, oraz zmian Redaktora Naczelnego.

W związku z tym, że dotychczas pełniąca obowiązki Redaktora Naczelnego zgłosiła rezygnacje wybrano  na Redaktora Naczelnego Panią Ewę Hadam, a Pani Ewa Czyżowska została z-ca Redaktora Naczelnego.

 

 Zarząd Redakcyjny Dynowinki:

               Ewa Hadam                     -  Redaktor Naczelny Dynowinki

               Ewa Czyżowska                  - zastępca Redaktora Naczelnego

               Renata Jurasińska         - zastępca Redaktora Naczelnego

               Stanisław Tymowicz        - sekretarz. /.../

 

Zapraszamy chętne osoby do Towarzystwa Przyjaciół Dynowa oraz do włączenia się w tworzenie Dynowinki poprzez przysłanie artykułów, zdjęć ...nawiązanie bliższej współpracy.

Kontakt: ewahaddam@poczta.onet.pl

 

 

Dnia 03.07.2018r.odbyło się zebranie poświęcone omówieniu problemów związanych z wydawaniem Dynowinki, w związku ze złożoną rezygnacją z funkcji Redaktora Naczelnego.

Udział w zebraniu wzięło 10 osób związanych z redagowaniem tej lokalnej gazety, a w wyniku dyskusji ustalono:

1. Wydawać nadal Dynowinkę w ilości 6 – 12 numerów (miesięcznik albo dwumiesięcznik).

2. Zmienić - uaktualnić skład Zespołu Redakcyjnego (Redakcji Dynowinki).

3. Postanowiono aby kolejne numery w sprzedaży znalazły się  15 dnia danego miesiąca 

4. Wybrano nowy Zarząd Redakcyjny Dynowinki:

               Ewa Czyżowska                  - p.o. Redaktora Naczelnego (do końca roku 2018)

               Renata Jurasińska         - zastępca Redaktora Naczelnego

               Stanisław Tymowicz        - sekretarz. /.../

 

Protokół z zebrania   >> PDF

 

 

„Dynowinka” -  nadchodzą zmiany !!!

 

„Dynowinka” to efekt pracy grupy entuzjastów, którym wiele ważnych rzeczy i spraw udało się uchronić od zapomnienia ...

 

       Tak kiedyś było napisane, gdy rozwiązano problemy w wydawaniem tego lokalnego pisma. Większość Czytelników zapewne uważa, tak jak i inni zainteresowani tym miesięcznikiem, że jest to gazeta lokalna, środowiskowa, w której umieszczane są informacje-artykuły bez cenzury i okrawania, a dostarczane przez redaktorów pisma lub osób współpracujących z Dynowinką.

Tematyka jest różnorodna, a za treści i ich jakość odpowiedzialność biorą piszący. Druk gazety opłacany jest przez sponsorów, troszkę z reklam, pewne kwoty ze sprzedaży, a także ze środków określonych instytucji i podmiotów w tym również Urzędu Miasta w Dynowie i innych. Prawdopodobnie komuś przyszło do głowy, że "DYNOWINKA" jest gazetą tylko Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Regionu Dynowskiego - Towarzystwa Przyjaciół Dynowa (patrząc tylko na nagłówek), a nie lokalną - środowiskową (tak jak jest prawdziwie) więc na Komisji Spraw Społecznych Rady Miasta Dynów uchwalono, żeby zrezygnować z dofinansowania tego wydawnictwa. W związku z powyższym będą wprowadzone zmiany co jest zasygnalizowane w tytule tego artykułu.

 

 

Wypowiedzi niektórych Radnych Rady Miasta Dynów w sprawie Dynowinki:

 

 

Roman Mryczko - radny Rady Miasta Dynów  - Przew Komisji Sprawa Społecznych

 

 

 

 

 

Zięzio Michał - radny Rady Miasta Dynów ...zobacz  ..>>"Ludzie Dynowinki", redaktorzy stale współpracujący z Dynowinką

 

P.M. Zięzio - chciałbym się wypowiedzieć, jako radny i jako członek Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół" oraz odnieść się do słów Pana przewodniczącego, z którymi się zgadzam. Wypadłoby to jakoś uporządkować. Prawie co 3 posiedzenie komisji dostajemy od SPiRRD jakieś żądanie finansowe. Też np. moje Towarzystwo, w którym działam zamierza wydać jakiś kolejny album. To co też mamy napisać pismo do Rady Miasta o zapewnienie środków? Wiecie Państwo nie o to chodzi. Fajnie, że to stowarzyszenie działa i ja się z tym zgadzam.  Pewne rzeczy robi, które mi się podobają, chociażby „Dynoviana", za którą jestem i będę. Ustalmy może jakieś normy postępowania, których będziemy się trzymać. Są stowarzyszenia, które też coś robią i dobrze działają np. sportowe, nie tylko chodzi o „Sokół" i widać, że chcą coś robić i robią to społecznie i szukają pieniędzy. Można pisać wnioski, są projekty, programy, osobiście robię takie rzeczy. Na taki Album jak „Dynowiana", można dostać pieniądze z różnych źródeł. Nie tylko musi Rada Miasta pieniądze na to przeznaczać. Może osobiście wypracujemy miedzy sobą w jaki sposób będziemy do tego podchodzić i trzymajmy się tego. Są przecież konkursy m.in. i na sport, na rozwiązywanie problemów alkoholowych i np. Towarzystwo Gimnastyczme „Sokół" pisze projekty i dostaje parę tys. rocznie, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Z tego co wiem SPiRRD nic nie składa, chyba że się mylę.

 

  

 

Roman Nowak - radny Rady Miasta Dynów -  w dniu 23.03.2015r. na  VI sesji Rady Miasta Dynów VII kadencji  odbyło się ślubowanie nowo wybranego radnego w wyborach uzupełniających Miasta Dynowa Pana Romana Nowaka.

 

P. R.Nowak - popieram Pana Michała. Było też powiedziane na którejś z komisji, że możemy za darmo wydawać swoją gazetkę.

 

 

 

Józefa Ślemp - radna Rady Miasta Dynów

 

P.J.Ślemp - w pełni popieram Pana Michała. Nadmieniam, że nasze ościenne gminy takie jak: Brzozów,  Blażowa,   Dydnia,  Przemyśl,   Nozdrzec   wydają   kwartalniki,   w  których piszą o problemach gminy. Ja byłabym za tym, abyśmy utworzyli też taki kwartalnik. Nie wiem czy tak bardzo ludzie tą Dynowinkę czytają, wręcz nie czytają. Podoba mi się pomysł Pana przewodniczącego o zwołaniu posiedzenia wszystkich stowarzyszeń, które wypowiedzą się, po czym moglibyśmy wypracować regulamin. W tej sytuacji jaką jest prośba o pieniądze, to dla mnie byłoby to do rozważenia, a nie do przyjęcia. Gdyby było napisane, że tyle i tyle pieniędzy wypracowaliśmy, tyle pieniędzy mamy ,swoich, brakuje nam pewna część to jeżeli możecie to nam pomóżcie. W tym piśmie nie mamy żadnych informacji, że były jakieś pieniądze w stowarzyszeniu oraz że stowarzyszenie samo coś finansowało.

 

 

 

 

 

Kazimierz  Gołąb - radny Rady Miasta Dynów

 

P.K.Goląb - mając dzisiaj przed sobą Dynowinkę zauważyć można, że powinno być w niej napisane o  rocznicy  odzyskania   Niepodległości   z  okazji   11   listopada,   a  tu   głównie  napisane   jest o poświęceniu  sztandaru SPIRRD.  O uroczystości w Dynowie  nic nie ma. Ja jestem  za tym   aby „Zaprzestać dofinansowania od 2017 roku Dynowinki”- to jest mój wniosek. W zamian za to utworzyć w Urzędzie Miasta i wydawać pismo, w ł‹tórym będzie wszystko to, co chcemy. Dalbym jakąś część na kalendarz i na ten zestaw historyczny. Można dać nie tyle co wnioskuje Towarzystwo, ale mniej.

 

 P.K.Gołąb - raz zwróciliśmy się do tego stowarzyszenia, aby przedstawiło z ilu innych źródeł ma jakieś środki. W odpowiedzi wskazało, że wiodącym jest miasto, że ono najwięcej daje.

 

 

 

 

Andrzej Śmietana - radny Rady Miasta Dynów

 

 

 

 

Józef Mikoś - radny Rady Miasta Dynów

 

 

 

 

Andrzej Kędzierski - radny Rady Miasta Dynów

 

 

 

 

Ewa Hadam - Przewodnicząca Rady Miasta Dynów

 

 

 

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

„Dynowinka” -  nadchodzą zmiany !!!

 

„Dynowinka” to efekt pracy grupy entuzjastów, którym wiele ważnych rzeczy i spraw udało się uchronić od zapomnienia ...

 

       Tak kiedyś było napisane, gdy rozwiązano problemy w wydawaniem tego lokalnego pisma. Większość Czytelników zapewne uważa, tak jak i inni zainteresowani tym miesięcznikiem, że jest to gazeta lokalna, środowiskowa, w której umieszczane są informacje-artykuły bez cenzury i okrawania, a dostarczane przez redaktorów pisma lub osób współpracujących z Dynowinką.

Tematyka jest różnorodna, a za treści i ich jakość odpowiedzialność biorą piszący. Druk gazety opłacany jest przez sponsorów, troszkę z reklam, pewne kwoty ze sprzedaży, a także ze środków określonych instytucji i podmiotów w tym również Urzędu Miasta w Dynowie i innych. Prawdopodobnie komuś przyszło do głowy, że "DYNOWINKA" jest gazetą tylko Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Regionu Dynowskiego - Towarzystwa Przyjaciół Dynowa (patrząc tylko na nagłówek), a nie lokalną - środowiskową (tak jak jest prawdziwie) więc na Komisji Spraw Społecznych Rady Miasta Dynów uchwalono, żeby zrezygnować z dofinansowania tego wydawnictwa. W związku z powyższym będą wprowadzone zmiany co jest zasygnalizowane w tytule tego artykułu.

 

Zainteresowani mogą zapoznać się z treścią i postawą niektórych Radnych Rady Miasta Dynów w tej sprawie.

wyciąg z protokołu posiedzenia  ..>> pdf

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                     

 

 

„Dynowinka” to efekt pracy grupy entuzjastów, którym wiele ważnych rzeczy i spraw udało się uchronić od zapomnienia...

Przez lata zupełnie społecznie (komentowali) komentują naszą rzeczywistość i chociaż mieszkańcy Dynowa nie szczędzili im krytyki, a władza nie rozpieszczała – w pracy tej wytrwali do dziś!!!
W ostatnich latach jednak redakcyjne szeregi znacznie się przerzedziły, „Dynowinka” „schudła” i zaczęła się pojawiać nieregularnie tak, że do 10-lecia dobiegła „nieco zadyszana”...
Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Regionu Dynowskiego - Towarzystwo Przyjaciół Dynowa, które począwszy od stycznia 2003 roku przyjęło nad nią patronat, przywróciło „Dynowince” „regularny oddech”, sprawiło że „przytyła” i „nabrała kolorów”... Chcąc zwiększyć grono czytelników, oraz poszerzyć szeregi redakcji rozpoczyna swoją przygodę z Internetem i witamy Was na stronie 

 

Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Regionu Dynowskiego TOWARZYSTWA PRZYJACIÓL DYNOWA".

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 LUDZIE „DYNOWINKI”

 

Baranowska-Bilska Anna

 

Od początku związana z „Dynowinką”, w 1996 roku oficjalnie została jej Redaktorem Naczelnym.

Nikt tak rzetelnie jak Ona nie informowała o poczynaniach władz miejskich. Najpierw robiła to, prowadząc „Kącik samorządowy”, a później – kiedy „Dynowinka” „podpadła” władzom – zaczęła prowadzić „Głos Wolny, Wolność Ubezpieczający”. Mając zawsze na względzie dobro miasta i jego mieszkańców, bezlitośnie obnażała niekompetencję, opieszałość czy interesowność władzy. Swój talent dziennikarski i świetne pióro wykorzystywała też przy innych okazjach – a to przybliżając historię rodziny Trzecieskich, a to polecając ciekawe książki, a to żegnając Ojca Świętego Jana Pawła II. Przez wiele lat z dużym znawstwem prowadziła na łamach „Dynowinki” profilaktykę antyalkoholową.

 

 

Bielec Bolesław

 

 

Stałą współpracę z „Dynowinką” rozpoczął  w 1995 roku wymyśloną przez siebie rubryką „Groch z kapustą” pisząc wówczas: „Chciałbym Cię, Drogi Czytelniku, zarazić pasją prostych rozmyślań filozoficznych prowadzących do poznania istoty, struktury i zasad bytu, myślenia oraz najogólniejszych praw rządzących człowiekiem”. Od stycznia 1996 roku rubryka zmieniała nazwę na „Silva rerum” (czyli „las wszechrzeczy”). Pisał więc pan Bolesław o człowieku i jego dokonaniach w dziedzinie kultury, religii i nauki nie ustając w poszukiwaniu kolejnych ciekawostek i anegdot, aż do 2002 roku, kiedy dały znać o sobie kłopoty zdrowotne.

 

 

 

Bylicki Jerzy

 

 

 

 

          W redakcji „Dynowinki” od 2003 roku. Wniósł do niej swoje hobby przyrodniczo-historyczno-numizmatyczne (na kilku okładkach gazety prezentował banknoty ze swoich zbiorów), piękne, kolorowe wkładki z kolejnych konferencji „Błękitny San” oraz talent swoich córek Marty i Małgorzaty, które za Jego namową pisały przez jakiś czas artykuły o tematyce przyrodniczej, ilustrowane pięknymi zdjęciami.

Ostatnio jakoś ciężko uchwytny!  Niech pan wraca do „Dynowinki” Panie Jerzy!

 

 

 

 

 

Chrapek Anna

 

Zanim w 2005 roku zaczęła na stałe współpracować z „Dynowinką”, pojawiała się na jej łamach sporadycznie, a to pisząc list do redakcji uzupełniający dane dotyczące historii szkolnictwa w Pawłokomie, a to zapoznając nas z dziejami ukochanego przez Nią harcerstwa. W swoich numerach sporo uwagi poświęciła stosunkom polsko-niemieckim i polsko-ukraińskim.

Zawsze gotowa do pracy, swoim zapałem zaraziła koleżanki z Zespołu Szkół w Dynowie: Anetę Bator, Beatę Piejko i Ewę Stankiewicz, które pomagają jej w przygotowywaniu materiałów do gazety. Tak trzymać Pani Aniu!

 

 

Chudzikiewicz Jerzy

 

 

 

 

 

 

Jeden z sekretarzy redakcji, zaczął współpracę z „Dynowinką” w roku 2003, wspierając swoją fachową wiedzą redaktorów prowadzących numery w walce ze złośliwością komputera i pomagając im w zbieraniu i przygotowywaniu materiałów do drukarni. Wraz z Grażyną Malawską odpowiadał za kilka numerów gazety (zwykle zimowych). Obowiązki zawodowe sprawiły ,że "oddalił się" od redakcji.

 

 

 

 

 

Czyżowska Ewa

 

 

To osoba, dzięki której piękna dziś „piętnastolatka” miała naprawdę udane dzieciństwo! Opiekowała się nią jak nikt, przepisując teksty na maszynie, wycinając, klejąc, kserując, rysując… Była w pewnym sensie „jednoosobowym, chałupniczym wydawcą „Dynowinki”. Dwoiła się i troiła aby uatrakcyjnić gazetę („Foto-żart”, kącik kulinarny, „Miss Dynowinki”, ‘To i owo”).

Bawiła się także w dziennikarstwo interwencyjne, a to krytykując nietrafioną inwestycję, a to niepotrzebną wycinkę drzew.

Od momentu, kiedy „Dynowinka” się usamodzielniła, pojawia się rzadziej na jej łamach, ale na szczęście nie odmówiła całkiem współpracy: pisze od czasu do czasu świetne felietony i prowadziła  kilka numerów gazety.

 

 

 

Dżuła Krystyna

 

 

Była przy narodzinach „Dynowinki” i jest z nią do dziś. Tematyka jej artykułów jest bogata i różnorodna. Do momentu zmiany formuły gazety informowała o ważnych wydarzeniach kulturalnych i religijnych, będąc zresztą w głównej mierze ich animatorką. Od czasu do czasu zajmowała się także historią, chroniąc od zapomnienia losy rodzinnej Dąbrówki, „Sokoła”, Straży czy Teatru Amatorskiego. Od 1998 roku będąc Burmistrzem Dynowa skupiała się głównie na tematyce samorządowo-gospodarczej, a po skończonej kadencji rozpoczęła trwający do dziś cykl „Dynowscy Zwyczajni-Niezwyczajni”, przybliżając w nim sylwetki wielu barwnych i zasłużonych dla Dynowa osób. Dzięki Niej „Dynowinka” stała się wspaniałym źródłem informacji o niezwyczajnym życiu na pozór zwyczajnych mieszkańców naszego miasta…

 

 

 

 

Górniak Stanisław

 

 

 

Pomysłodawca i redaktor kącika rozrywkowego w „Dynowince”, podpisujący się pseudonimem „Stańko”. W latach 1992-1998 układał dla Czytelników gazety krzyżówki, algebrafy i inne ciekawe zadania, „ręcznie” rysując diagramy (cóż, teraz robią to komputery…) i  prezentując swoje prace w  „Łamaniu głowy”. Można go więc śmiało nazwać prekursorem szaradziarstwa na łamach „Dynowinki”.

 

 

 

 

 

 

 

 

Grzywacz Leszek

 

 

 

 

Znany w „szaradziarskim świecie” przemyślanin (Jego zadania ukazują się między innymi na łamach „Rozrywki”), „najmłodszy” (stażem;-) współpracownik kącika „Rozrywka i Humor”, jest z „Dynowinką” od maja 2006 roku. To na razie niedługo, ale mamy nadzieję na stałą współpracę! Układa dla Czytelników „Dynowinki” ciekawe i różnorodne zadania, często z okolicznościowymi „dynowskimi” hasłami.

 

 

 

 

 

Hadam Ewa

 

 

We współpracę z „Dynowinką” wciągała się powoli, najpierw relacjonując wydarzenia z życia dynowskiego LO, a w styczniu 2004 roku przygotowała – wraz z młodzieżą  ze szkolnego klubu Europejskiego – pierwszy „swój” numer gazety. Obecnie odpowiada zwykle za wakacyjną „Dynowinkę”.  Dzięki Niej dynowskie Liceum Ogólnokształcące „dorobiło się” stałej wkładki przedstawiającej osiągnięcia uczniów i życie szkoły. Informuje też Czytelników o ważnych wydarzeniach artystycznych (koncert Pawła Skałuby, Piotra Rubika i jego zespołu, Chóru Aleksandrowa, czy też spektakl „Skrzypek na dachu”).

Prosimy o więcej pani Ewo!

 

 

 

 

Hardulak Grzegorz

 

 

Od początku do teraz odpowiedzialny za stronę graficzną „Dynowinki”. Twórca jej pięknego logo!

W czasach, gdy komputer jeszcze nie był członkiem redakcji, szczodrze obdarowywał nas swoim talentem, rysując kolejne „Twarze miesiąca”, dowcipnie komentując w swoich satyrach dynowską rzeczywistość i wykonując piękne grafiki na pierwszą stronę. Uświetniał swoimi rysunkami kolejne „lecia” „Dynowinki”. W nowej formule gazety – ciągle otwarty na współpracę – kilkakrotnie „zagościł” na okładce, a od czasu do czasu ilustruje też satyryczne wierszyki pojawiające się w rubryce „Rozrywka i Humor”.

 

 

 

 

Iwański Antoni

 

 

Z całą pewnością najbardziej zasłużony fotograf i dokumentalista dynowski. Od początku był i nadal jest z „Dynowinką”.

Przez 10 lat uzbrojony w aparat był zawsze tam, gdzie coś się działo. Część tych cennych zdjęć zamieścił w fotoreportażu z okazji 10-lecia „Dynowinki”. Przez wiele lat dostarczał zdjęć do cyklu „Foto-żart”. W nowej formule gazety jako pierwszy „zagospodarował” ostatnią stronę okładki tworząc cykl „Kapliczki, krzyże – odwieczni powiernicy dynowskich pragnień i trosk” (dziś strony te niestety zajmują reklamy).

 

 

 

Jurasińska Janina

 

Jedna z głównych inicjatorek powołania do życia „Dynowinki” – można rzec jej matka chrzestna.

Od początku – co najmniej przez 10 lat – należała do Niej pierwsza strona, na której zamieszczała tzw. „wstępniaki”, komentując w nich rzeczywistość, zmuszając do refleksji i zadumy. Napisała też wspomnienia o wielu zasłużonych dla Dynowa osobach, jak np. pani Bronisława Krasiczyńska, pan Stanisław Biernasz, pan Zygmunt Steciwko, pan Jan Ryba. Dzięki swoim zdolnościom do kompromisu i niewątpliwemu autorytetowi przeprowadziła „Dynowinkę” przez trudny okres uczenia się demokracji przez dynowskie wadze. Od 2003 roku - po zmianie formuły gazety - pojawia się nadal na łamach gazety, pisząc felietony i recenzując wydarzenia kulturalne.

 

 

Jurasińska Renata

 

Zadebiutowała w numerze listopadowym 1998 roku i to od razu „podwójnie” – podając sprawozdanie z przebiegu i wyników wyborów do Rady Miejskiej w Dynowie i jako nowy „szef” kącika rozrywkowego, który przyjął wtedy nazwę „Matematyczny Piknik”. Nazwa kącika ulegała zmianom, aż powstała obecna - „Rozrywka i Humor”. Nawiązała współpracę ze znanymi szaradzistami, którzy układają dla „Dynowinki” różnorodne zadania, dzięki czemu kącik rozrywkowy jest naprawdę na wysokim poziomie! Odpowiada zwykle za marcowe numery „Dynowinki” starając się uatrakcyjniać je różnymi „wkładkami tematycznymi”, a to o kobietach, a to o Wielkanocy, a to wiośnie… Opisuje też swoje spotkania z ciekawymi ludźmi (np. Januszem Onyszkiewiczem, Grażyną Tomczyk, prof. Tadeuszem Morawskim).

 

  

Jurasiński Maciej

 

Zaczął pisać cyklicznie do „Dynowinki” w 1997 roku, tworząc rubrykę „Kogo autor miał na myśli?”, gdzie zamieszczał rymowane fraszki-zagadki o barwnych i zasłużonych mieszkańcach Dynowszczyzny. Niedługo później rozpoczął kolejny cykl „Pegazik dynowski”, w którym donosił Czytelnikom o ważnych wydarzeniach kulturalnych.

Regularnie komentuje też polską i dynowską rzeczywistość swoimi satyrycznymi wierszykami, ilustrowanymi najczęściej grafikami pana Grzegorza Hardulaka. Przekonał redakcję, że „Dynowinka” może zasilać swój szczupły budżet reklamami i do dziś skutecznie „wyciąga” pieniądze od dynowskich biznesmenów, którzy powoli zaczynają uciekać na Jego widok… Przy nieocenionej współpracy pani Marzeny Kocyło zajmuje się też kolportażem gazety, serdecznie nienawidząc tego zajęcia…

Od 2003 roku „rządzi” „Dynowinką” jako Redaktor Naczelny.

 

Kocyło Marzena

 

 

 

 

Od 2004 roku odpowiada za księgowość „Dynowinki” (wcześniej zajmowała się tym pani Teresa Kowalska), rozlicza kolejne numery, wypisuje faktury itp., itd., radząc sobie jak nikt inny z roztrzepaniem redaktora naczelnego… Ale w końcu była jego ulubiona uczennicą!

 

 

 

 

 

Krasnopolski Mieczysław

 

 

 

Jeden z „ojców” „Dynowinki”, który dzięki prowadzonym przez siebie cyklom „Z dawnych lat”, „Zasłużeni dla Dynowa”, „Dynów w latach…” zajmuje stałe i bardzo ważne  miejsce w jej historii. Na łamach gazety w latach 1992-2003 ocalił od zapomnienia wiele wydarzeń i ludzi związanych z Dynowem i ziemią dynowską. Dzięki Niemu „Dynowinka” stała się cennym źródłem historycznym. Redakcja z utęsknieniem czekała na Jego powrót, dlatego przypominała poświęconą Mu fraszkę…

Miała Polska Galla i Janka z Czarnkowa.,

Mamy Mieczysława z miasteczka Dynowa!!!

Niech Mu starcza źródeł, niech Mu służy zdrowie,

Niech jeszcze niejedną historię opowie!!!

 

 

 

Kubicz Barbara

 

Grafik komputerowy, związana z „Dynowinką” od 1997 roku, kiedy to zakończyło się składanie gazety sposobem „chałupniczym” przez członków redakcji. Najpierw w drukarni „TEKST”, a potem „DUET DRUK” – opracowuje graficznie materiały dostarczone przez redaktorów prowadzących numery, niejednokrotnie dostając je „na ostatnią chwilę” i nie zawsze porządnie przygotowane… Trzeba przyznać, że ma dla nas dużo wyrozumiałości i życzliwości! Dzięki jej profesjonalizmowi „Dynowinka” ma naprawdę piękną szatę graficzną! Mamy nadzieję, że nasza współpraca będzie trwać jeszcze długo!

 

 

Malawska Grażyna

 

Jest z „Dynowinką” od samego początku. Jako sekretarz redakcji zbierała materiały, porządkowała je i oddawała do składu. Dynowski MOKiR, któremu szefowała, był też miejscem większości redakcyjnych zebrań, pewnie dlatego zdarzało się Jej zbierać od władz czasami niezasłużone cięgi… Na łamach „Dynowinki” informuje Czytelników o ważnych wydarzeniach kulturalnych i pracy dynowskiego MOKiRu. Razem z panem Jerzym Chudzikiewiczem prowadziła kilka numerów gazety, zwykle zimowych.

Była i jest „dobrym duchem” „Dynowinki”.

 

 

Mol Anna i Jarosław

 

 

 

 

Pojawili się w redakcji w 2003 roku i na szczęście od tej pory się z nią nie rozstają! Prowadzą bardzo ciekawy cykl „Jak drzewiej bywało”. Dzięki Nim dowiedzieliśmy się wiele o rodzinie Fredrów, o karpackich zbójnikach; opowiedzieli nam  o dynowskich legendach, dawnych balach, dawnych zwyczajach świątecznych i wielu innych ciekawych rzeczach.

Zwykle prowadzą numery kwietniowe lub majowe, bo wtedy w ZSZ w Dynowie odbywa się wymyślona przez nich impreza „Podkarpacka Tęcza”; a dzięki „sprawozdaniom” z niej Czytelnicy „Dynowinki” mogą zapoznać się z historią, kulturą i tradycjami Podkarpacia. Dziękujemy i prosimy o więcej!

 

 

 

Nosal Zuzanna

 

       

 

Pojawiła się w redakcji w 2003 roku i od razu z zapałem zabrała się do pracy, będąc w tymże roku redaktorem prowadzącym dwa numery „Dynowinki”. Od początku starała się ją uatrakcyjnić – i tak już zostało…

Ciągle poszukuje nowej, ciekawej formuły pisma, a to pytając czytelników „Kim jest ta Pani?”, a to pisząc „Co, gdzie, kiedy?”, a to wynajdując młode talenty literackie i muzyczne, a to wołając z ostatniej strony „Ach, co to był za ślub!”… Proszę nie ustawać w poszukiwaniach Pani Zuzanno!!!

 

 

 

 

Prokop Jan

 

 

 

To dzięki Niemu „Dynowinka” istnieje w Internecie (na stronie www.dynow.pl, za którą jest odpowiedzialny,  można obejrzeć wszystkie numery gazety, począwszy od 2003 roku). Niestrudzony dokumentalista wszelkich dynowskich wydarzeń, Jego zdjęcia ubarwiły niejeden reportaż w „Dynowince” (np. z Konkursów Kolęd i Pastorałek, z Mikołajków Artystycznych, z Konferencji „Błękitny San” itp.) Liczymy na dalszą owocną współpracę!!!

 

 

 

 

 

 

Pyrcz Piotr

 

Fotoreporter i reportażysta „Dynowinki”, jest z nią od 2003 roku. Co roku odpowiada za jeden numer gazety i co roku „zmusza” naszego „nadwornego grafika” do upiększenia mu okładki, przez co „Jego numery” są naprawdę oryginalne!

Niespokojna dusza, wieczny podróżnik, nieustająco zwiedza świat! „Dynowinka” ma z jego wypraw ogromny pożytek, gdyż wspaniale je opisuje, ilustrując swoje interesujące reportaże licznymi zdjęciami. Jego świetne fotografie ubarwiły (i mamy nadzieję, że tak będzie nadal!) niejeden numer gazety.

 

 

Radoń Fryderyk

 

 

 

Swoim satyrycznym „zacięciem” zaczął obdarzać „Dynowinkę” od 2003 roku, najpierw pisząc fraszki do rubryki „Kogo autor miał na myśli?”, a później coraz częściej przedstawiając polską rzeczywistość w „krzywym zwierciadle” swoich utworów.

Ostatni jego wiersz – z okazji jubileuszu 15-lecia „Dynowinki” – zamieszczamy w tym numerze. Do pióra, panie Fryderyku!

 

 

 

 

 

 

Ks.Rzepka Krzysztof

 

„Trafił się” „Dynowince” w momencie, gdy zmieniała formułę. Przyszedł właśnie pracować jako katecheta do dynowskiego LO, a że wcześniej – w przemyskim seminarium – współpracował z gazetą „Communitas”, to można powiedzieć, że zyskaliśmy profesjonalnego redaktora! Jego felietony, często dotyczące jakże trudnych do wytłumaczenia i opisania problemów wiary, to prawdziwe majstersztyki! Regularna współpraca trwała niestety tylko do 2004 roku, potem kilkakrotnie udało się jeszcze niektórym redaktorom prowadzącym namówić  ks. Rzepkę do napisania felietonu…Mamy nadzieję, że wywiad, który przeprowadziła z nim niedawno młodzież z MORD-u, przypomni Mu Dynów i sprawi, ze znów zacznie dla nas pisać…, czego sobie i czytelnikom gorąco życzymy!!!

 

 

 

Stankiewicz Andrzej

 

Jako prezes Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Regionu Dynowskiego Towarzystwa Przyjaciół Dynowa sprawił, że „Dynowinka” przytyła, nabrała kolorów i zaczęła wychodzić regularnie. Sam pojawia się na łamach „Dynowinki” w każdym numerze w cyklu „Co słychać w Stowarzyszeniu”, pisuje też artykuły o tematyce historycznej (np. „Z historii Procesu Brzozowskiego”, czy „Historia dynowskiego herbu”). Dwoi się i troi, żeby „starczyło na kolejne wydanie”…

Dziękujemy Panie Prezesie!

 

 

 

 

 

 

Szajnik Grzegorz

 

 

 

 

Stały współpracownik „Życia Podkarpackiego”, zaczął pisać do „Dynowinki” w 2003 roku. Od tamtej pory zamieszcza na jej łamach relacje sportowe (także wywiady z ludźmi sportu), relacjonuje też ważne wydarzenia społeczne i kulturalne.

Znany także ze swojej pasji historycznej i kolekcjonerskiej, dzięki Niemu „Dynowinka” mogła zamieścić na swych stronach zdjęcia starego Dynowa.

 Kiedy wyjechał z Dynowa, współpraca się "urwała".

 

 

 

 

 

Święs Tadeusz

 

 

 

Od początku w redakcji „Dynowinki”, „specjalista” od wywiadów – przepytał gruntownie wielu burmistrzów, dyrektorów i biznesmenów… (dopóki obowiązki zawodowe nie stanęły na przeszkodzie). Pisał również artykuły historyczne (np. z okazji świąt narodowych) czy dotyczące szczególnie mu bliskiej tematyki szkolnej (np. podsumowanie roku szkolnego). Ludzie czekają na kolejne wywiady panie Dyrektorze (Redaktorze)!

 

 

 

 

Tymowicz Stanisław

 

 

 

Doświadczony nauczyciel, pedagog, współpracownik Dynowinki” głównie przy redagowaniu artykułów związanych z kształceniem zawodowym. Obserwator zmian zachodzących w mieście, autor wielu artykułów o charakterze informacyjno – społecznym. Od 2012 roku członek Zarządu TPD. Współtwórca  majowych wydań Dynowinek redagowanych przez Zespół Szkół Zawodowych im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Dynowie, autor i projektant okładek w tych wydaniach.

 

 

 

 

 

 

Wasylowska-Kilon Diana

 

 

 

 

Jedna z młodszych stażem współpracowniczek „Dynowinki”, jest z nami od 2005 roku. „Wciągnięta” do pracy w redakcji przez Zuzannę Nosal i Piotra Pyrcza. Prowadzi zwykle numery jesienne i właśnie jesień gości na okładkach „Jej numerów” w pięknych zdjęciach naszych „dynowinkowych” fotografików.

 

 

 

 

 

 

 

Witek Bogdan

 

 

 

Utytułowany szaradzista z Koszalina (wielokrotny finalista Szaradziarskich Mistrzostw Polski, laureat Turniejów „Rozrywki”, stały współpracownik „Głosu Koszalińskiego”) jest z nami od marca 2004 roku. To dzięki niemu w „Dynowince” zaczęły się pojawiać autorskie krzyżówki (często z hasłami „na zamówienie”, jak np. poświęcona Księdzu Zbigniewowi Kotyrbie) i inne różnorodne zadania (jolki, rebusy, anagramy itp.), a kącik „Rozrywka i Humor” znacznie się „rozrósł” (kiedyś zajmował jedną stronę, dziś co najmniej cztery!).

 

 

 

 

Zięzio Michał

 

Do „Dynowinki” pisał już jako uczeń szkoły podstawowej, prowadząc kącik ekologiczny, natomiast jako uczeń dynowskiego LO – za namową pani profesor Ewy Hadam – rozpoczął regularną współpracę z gazetą jako szef szkolnego Klubu Europejskiego, przybliżając Czytelnikom przepisy unijne, czy też poszczególne kraje „15”. I tak powoli „wprowadził” „Dynowinkę” do Unii w 2004 roku.

Obecnie – już jako student prawa Uniwersytetu Rzeszowskiego – pojawia się na jej łamach pisząc m.in. o kulturze żydowskiej, problemach alkoholizmu, małżeństwie konkordatowym… Ostatnio przeprowadza też mini-wywiady z dynowskimi radnymi, mamy nadzieję, że „przepyta” wszystkich

 

 

 

                

 

MORD (czyli Młodzieżowa Organizacja Redaktorów Dynowskich)

 

Pod tą groźną nazwą kryje się grupa młodzieży z dynowskiego LO (Katarzyna Frańczak, Monika Szczepańska, Bartłomiej Słota i Damian Zelwach), wciągnięta skutecznie do współpracy (od kwietnia 2006 roku) przez swoich nauczycieli (redaktorów „Dynowinki”) Ewę Hadam i Macieja Jurasinskiego.  Mimo krótkiego stażu zdążyli już zrecenzować kilka ciekawych książek, przeprowadzić kilka ciekawych wywiadów (np. z ks. Krzysztofem Rzepką) oraz zaprezentować swoją twórczość (opowiadania D. Zelwacha i wiersze M. Szczepańskiej). Dla dobra redakcji i społeczności dynowskiej - MORD-ujcie nadal!